Advertisement
Obrazek użytkownika gość
Przestańcie tłumaczyć, że za zagubiony bagaż jest winna obsługa lotniska, a nie linia lotnicza. Zgodnie z prawem za bagaż odpowiedzialny jest PRZEWOŹNIK. Ponadto tak można byłoby tłumaczyć, jeśli bagaż ginie na lotnisku, który nie jest hubem danej linii, bo linia nie ma wpływu na firmy obsługujące to lotnisko, natomiast Air Berlin ma delikatnie mówiąc bałagan na Tegel i wiedząc o tym pownni wymóc poprawę jakości na firmie obsługującej bagaże lub ją zmienić (na wielu lotniskach jak w Warszawie są 2 firmy lub więcej), bo problem nie ma kilka miesięcy, tylko kilka lat. Ponadto problemem w przypadku Air Berlin nie jest tylko to, że giną bagaże, czy też loty są opóźnione czy skasowane, tylko to jak oni rozwiązują problemy - trwa to długo, obsługa jest niemiła i zamiast starać się pomóc, próbuje jak najszybciej jakkolwiek zamknąć temat, jeśli nawet wiąże się to z czekaniem 24h przez pasażera. Podam przykład - jak miałem z nimi opóźniony lot, to chcieli zmienić mi kolejne loty, które spowodowałyby opóźnienie ok. 16h, bo chcieli żebym koniecznie dalej leciał tylko liniami z One World. Z kolei jak British Airways był odwołany w październiku z WAW do LHR i nie było możliwości polecenia dalej na JFK kolejnym zaplanowanym lotem, to zmienili mi rezerwację na LOT (Star Alliance), którym doleciałem tylko godzinę później niż planowo według biletu. Według mnie Air Berlin jest dwie klasy niżej niż Lufthansa, KLM, Swiss, SAS czy LOT.